Życie po życiu
MenuMenuMenuMenuMenuMenu


Życie po życiu

PlusikStrona główna
PlusikArtykuły
PlusikRelacje
PlusikSylwetki badaczy NDE
PlusikCiekawe książki
PlusikForum
PlusikSubskrypcja
Kobieta mówi w ...
Doświadczenia s...
Jedna dusza, wi...
Czy znamiona ma...
Wywiad z doktor...
Dowód na istnie...
Dlaczego dusze ...
Dr Elisabeth Kü...
Życie pomiędzy ...
Dziecięce przeż...
Prawdziwa histo...
Reinkarnacja w ...
Nocni goście
Prawdziwa natur...
Reinkarnacja i ...


Zapraszamy również do lektury książek, których opisy zamieściliśmy w dziale "Książki".

Ostatnio dodane książki:

Odkryj swoje minione życia. Praktyczne metody poznania swoich inkarnacji
Cassandra Eason

Okładka książki Odkryj swoje minione życia. Praktyczne metody poznania swoich inkarnacji

Dalej niż życie i śmierć. Plan najważniejszej podróży naszego życia, czyli co dzieje się z nami po tym, kiedy umrzemy
Sukie Miller, Suzanne Lipsett

Okładka książki Dalej niż życie i śmierć. Plan najważniejszej podróży naszego życia, czyli co dzieje się z nami po tym, kiedy umrzemy

Brama śmierci - pytania o sprawy ostateczne
Jan L. Franczyk

Okładka książki Brama śmierci - pytania o sprawy ostateczne

_
Prawdziwa historia o reinkarnacji
Artykuł dodano: 2007-10-08 00:27:10


Historia, którą chcę opisać, dotyczy Śanti Dewi, która w poprzednim życiu urodziła się jako Lugdi Dewi Chaubey w mieście Mathura, położonym na południe od Delhi, stolicy Indii. Zmarła 4 października 1925 roku w wyniku komplikacji poporodowych, a 11 grudnia 1926 roku przyszła ponownie na świat w Delhi jako Śanti Dewi Matur, pamiętając w najdrobniejszych szczegółach swoje wcześniejsze wcielenie oraz - co najistotniejsze – okres bezcielesnego istnienia pomiędzy wcieleniami.

Do 4 r. życia Dewi była dzieckiem cichym, spokojnym i zamkniętym w sobie, obawiano się nawet czy nie jest chora. Tuż po ukończeniu 4 lat wyrażała się jasno, ale z dziwnym akcentem i nienaturalnie dorośle.
Podczas swoich dziecięcych zabaw miała wizje pięknej młodej kobiety ubranej w kosztowne sari i złotą biżuterię, wykonującej swoje codzienne obowiązki.
Czuła się z nią silnie związana, ale nie rozumiała, dlaczego. Obrazy, które widziała, bywały czasem tak niesamowicie realistyczne, że przeplatały się z jej życiem obecnym, powodując w duszy zamęt, strach u rodziców, oraz stany lękowe, z którymi nie umiała sobie radzić.

Kiedy Śanti Dewi poszła do szkoły, jej „fantazje” wbrew nadziejom rodziców wcale nie osłabły, ale wręcz przeciwnie, przybrały na sile, ponieważ z wiekiem dziewczynka zaczęła przypominać sobie coraz więcej szczegółów z poprzedniego wcielenia oraz zdała sobie sprawę, że kobieta, którą widzi, a która w ten szczególny sposób uczestniczy w jej obecnym życiu, jest nią samą.

Poprzednie życie było dla niej czymś tak naturalnym, że nie wahała się opowiadać o nim wbrew temu o co prosili ją rodzice - koleżankom i kolegom w szkole. Świadkiem jednej z takich sytuacji stał się pewnego razu nauczyciel Dewi – Bishan Chand.
To właśnie on jako pierwszy poważnie potraktował fantazje dziewięciolatki i postanowił zbadać sprawę.
W tym celu skontaktował się z dyrektorem szkoły, z którym postanowili złożyć wizytę rodzicom Śanti Dewi, by pomówić o poprzednim wcieleniu ich córki.
Po zakończonej wizycie panowie postanowili poddać wstępnej weryfikacji słowa dziewczynki, wysyłając do człowieka o którym mówiła jako o swoim mężu list, z prośbą o potwierdzenie lub zaprzeczenie owej niezwykłej historii.

W momencie, w którym panowie zwątpili już w prawdziwość słów dziecka, nadeszła z Mathury zaskakująca odpowiedź: "Moja zmarła żona miała na imię Lugdi Dewi. Kim jest dziewczynka posiadająca te dane?"
Podpisano: Kedar Nath Chaubey.
Wychowawcy ze zdumienia odebrało w pierwszej chwili mowę.

Do Delhi przybywa kuzyn męża Ludgi Dewi, by poznać dziewczynkę i udowodnić, że cała sprawa jest mistyfikacją i oszustwem. Poszedł wraz z nauczycielem do jej domu, podając się za jej męża, ale ona natychmiast rozpoznała w nim kuzyna męża.
Wieść o niezwykłej dziewczynce dotarła aż do Mahatmy Gandhiego, zainterweniowali też politycy i dziennikarze.
Postanowiono utworzyć specjalną komisję która zbadała by ten przypadek i wykonała coś w rodzaju wizji lokalnej na miejscu.
Komisja składająca się z piętnastu osób wyruszyła do Mathury, oczekiwana na dworcu przez tłum ludzi. Przedziwna procesja z małą dziewczynką na czele wyruszyła, by po raz kolejny i ostateczny dać świadectwo prawdzie.
Dowody na prawdziwość każdego słowa Śanti Dewi były nie do podważenia, przez Kedara Natha Chaubeya została uznana za ponownie narodzoną żonę Ludgi Dewi, zaś przez rodziców tejże, uznana za przywróconą życiu ich zmarłą córkę.

Musiała powrócić na ziemię

Śanti Dewi przez całe poprzednie życie podążała drogą Maitri Dewi czyli bhakti, drogą modlitwy i szczerości, w obecnym życiu również praktykowała ten sposób modlitwy. Oto wywiad, jakiego udzieliła Śanti Dewi na temat swoich przeżyć.
- W jaki sposób Pani przez to przeszła? – pyta Sture Lonnerstrand – Czy raczej jak Pani to zrobiła?
- Jest to największa ze wszystkich tajemnic. Ta, która ratuje nas w chwili śmierci. Kiedy moje ciało przewieziono z Agry, nie byłam jeszcze umarła. Stało się to dopiero w Mathurze, na krótko przed tym, nim spalono mnie na stosie (...) Ciężko mi o tym mówić. Na samą myśl ogarnia mnie przygnębienie.
- Jak Pani z pewnością wie, jedni wierzą w niebo i piekło, jeszcze inni w krainę śmierci. ”Masz jedno życie”, mówią, ”wykorzystaj je jak najlepiej jak potrafisz” (...)
- Raj istnieje w nas – mówi Śanti Dewi. – Rozwijając sie, człowiek zdobywa wyższą wiedzę, lepsze zrozumienie tego, co boskie. (...)

Tęsknota za bliskimi, zbytnie przywiązanie do życia, sprowadza ludzi spowrotem na ziemię.
Rozwój życia i świadomości następuje od poziomu do poziomu, od formy do formy.
Życie istnieje nieświadomie nawet w kamieniu, w ziemi.
Kamień nie wie co robi, jest w stanie ulegać tylko pewnym przeobrażeniom – mówi Śanti Dewi – roślina zaczyna bardzo mgliście pojmować, zwierzę pojmuje bez możliwości rozumienia związków. Człowiek rozumie, zdaje sobie sprawę ze związków. Potrafi mysleć.
Wciąż jednak nie rozumie własnej jaźni, istoty swego istnienia.
Każdy człowiek nosi Raj w sobie, jest nim stan ducha.
Zmiana w pojmowaniu czasu działa uzdrawiająco na życie i świadomość każdego człowieka, będąc krokiem w drodze do prawdy.

Wszyscy jesteśmy jednością – tak w życiu – jak i w śmierci.
Ludzie, zwierzęta, natura, czas, przestrzeń... wszystko jest jednym, wszystko stanowi jedną wielką całość.
Narodziny nie są początkiem, a śmierć nie jest końcem i to dotyczy nas wszystkich, ponieważ prawa życia są jednakowe dla każdego z nas.

Życie – pstrokaty kawałek tkaniny zwanej KARMĄ

Wiara w reinkarnację jest podstawą dwóch wielkich religii: hinduizmu i buddyzmu.
Przez kilka stuleci reinkarnacja akceptowana była również przez chrześcijaństwo, a za herezję uznano ją dopiero w 553 roku podczas synodu w Konstantynopolu.
W dokumencie istnieje zapis nastepującej treści: ”Każdy, kto popiera tajemniczą teorię o wcześniejszym istnieniu duszy i w konsekwencji i jej powrocie na ziemię (karma lub prawo o sianiu i zbieraniu), będzie potępiony (anatema)”.

Wielu ludzi twierdzi, że pamięta swoje poprzednie wcielenia, niestety nie można tego obiektywnie udowodnić.
Losy Śanti Dewi i ich opis stanowią dowód wyjątkowy i unikalny. Dowód tak mocny i przekonywujący, że nikt kto rzeczywiście poszukuje prawdy, nie może go zignorować.
Prawda o reinkarnacji raz udowodniona, musi obejmowac również innych, ponieważ prawa życia są jednakowe dla wszystkich.

Na podstawie książki „Prawdziwa opowieść o reinkarnacji” opracowała Inga.

Tutaj możesz skomentować artykuł "Prawdziwa historia o reinkarnacji". Pamiętaj, że wszystkie komentarze są moderowane. Nie będą dopuszczane do publikacji komentarze obraźliwe, nie związane z tematyką artykułu lub zawierające linki do jakichkolwiek stron internetowych.

Dodaj nowy komentarz


klaudia19959 (komentarz wysłany dnia 2008-05-19 12:38:21)

kiedy byłam małą dziewczynką ciągle śniła mi się kobieta, miałam wrażenie, że jestem z nią spokrewniona. Ciągle wydawało mi sie, że już umarłam. Na szczęście kiedy poszłam do szkoły to minęło :-)

(do góry)



liczanka (komentarz wysłany dnia 2008-08-17 11:14:08)

Zawsze miałam przeczucie,że istnieje reinkarnacja,ale ostatecznie (jestem katoliczką)pogodziłam się z poglądem mojej wiary na ten temat.Czternaście lat temu przezyłam smierć kliniczną.Byłam tam wszechwiedzącą,ale niesyety,lub na szczęście z chwilą powrotu do życia wszystko co tam poznałam zanikło tak jakby ktoś naświetlił mi film.Zapamiętałam jednak dużo,a szczególnie ,to co było mi przydatne do pokonania choroby nowotworowej.

(do góry)



sydone (komentarz wysłany dnia 2008-08-17 17:45:17)

Obecnie mam 57 lat. A więc jak byłam mała, to nie było jeszze tv, moi rodzice nie zabierali mnie też do kina, bo nie mieli takich możliwości.Nie mogłam więc dublowac niczego, co ewentualnie mogłabym widziec. Niemniej- bawiłam się w dwie niezależne od siebie zabawy. Ta pierwsza- przebierałam się w suknie mamy, ubierałam kapelusz i bujałam się na huśtawce zawieszonej w futrynie drzwi. Oczami wyobraźni widziałam ogród, w którym przebywam jako dorosła kobieta i bujam się na ogrodowej huśtawce, często też rozpinałam parasol, budząc wesołośc domowników.Nadmieniam, że moi rodzice nie mieli rzecz jasna takiego ogrodu.Druga zabawa była okropna, bawiłam się w nią we wczesnym dzieciństwie.Miałam pełno laleczek o czarnym kolorze"skóry" i z nimi wszystkimi odgrywałam wesele- ale potworne- do panny młodej zakradała się lalka biała,mężczyzna, i po prostu ją torturowała. Pan młody ginął.Schemat zawsze był ten sam- ślub, orszak, wesele i tragiczny finał. Jako dorosła osoba próbowałam dojśc do tego, czy mi ktoś nie opowiadał o niewolnictwie i okropnościach z nim związanych- ale nie. Najgorsze było to, że to ja uosabiałam się z panem młodym.I nie taję, że nie mam jakoś pociągu do ludzi o ciemnej karnacji.Zastanawiam się, co to było.

(do góry)



mimi (komentarz wysłany dnia 2008-08-17 22:58:12)

ja wierzę w to co tu jest napisane cz łowiek nie kończy zycia tylko dalej je prowadzi ;)może w poprzednim wcieleniu byłam psem? kotem?a może muchą? nie wiem ale czasami mam takie wrażenie ze kiedyś cos robiłam i to sie powtarza co to może być może poprzednie zycie ;/

(do góry)



babe (komentarz wysłany dnia 2008-08-21 08:20:07)

Jak byłam niemowlęciem często podchodziła do mnie mama i nachylała się nade mną.Myślałam wtedy,jezu kim jest ta kobieta?,dlaczego ja tu jestem?,wcale nie chciałam tam być,tęskniłam do czegoś innego,do innych ludzi.Ciągle miałam przed oczami jakąś blondynkę w długich włosach i strasznie za nią tęskniłam,myślałam,gdzie ona jest?,dlaczego stoi nade mną kobieta której nie znam?Trwało to jakiś czas,pamiętam że trochę cierpiałam z tego powodu,ale po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do mamy i teraz nie wyobrażam sobie, żeby moją mamą miała być inna kobieta.:-)

(do góry)



matt prager (komentarz wysłany dnia 2008-09-14 10:18:13)

Witam mam na imię piotr mam 32 lata a rzecz działa się wroku 1985muj tata szedł do szpitala jak to było po południu jak pamiętam jeszcze i w nocy ja już zasypjaęm a jak zasnołem to w tedy zaczeło się dziwne widzenie mojego taty i widziałem jak przyszedł do mnie poczułem czepło a ja mówiłem gdzie idziesz a on tam gdzie ty tam będziesz przymnie i w śrud przyjacjuł i bliskic i nagle poczułem wiaterek czepły i takąwindę jak wzioła mojego tatę do góry a jeszcze jedno bo jak muj kuzyn wychodził na wał pociągowy to mówie do niego nie wychoć bo pociąk jedzie i w tedy wyszedł przejechał po nim i tyle co zapamiętałem a jeszcze a jak snie to nie mówie a w tedy tak głosno rozmawiałem przes sen że moja ciocia szłyszała w drugim pokoju sorry za będy i pozdrawiam Piotrek z Krakowa.


(do góry)



ktoś (komentarz wysłany dnia 2008-09-20 01:34:32)

Ciało jest tylko marną całością...

(do góry)



Filip (komentarz wysłany dnia 2008-09-21 11:27:44)

Dwa razy bylem w smierci klinicznej,za pierwszym razem wrocilem bo pomyslalem o moim synu ktorego bardzo kochalem .A w zeszlym roku kiedy mialem zawal,widzialem osoby ktore kazaly mi wracac ze to jeszcze nie ten czas,a czlowiekiem ktory mnie reanimowal wlasnie byl moj syn,ten sam o ktorym pomyslalem za pierwszym razem jak bylem w tunelu poza cialem.od tamtej pory nie boje sie smierci i wiem ze zycie nie ma konca,a co do relacji mojego zycia przed wtornym narodzeniem sie napisz innym razem.Z wyrazami szacunku dla wszystkich ,Filip

(do góry)



kaczka27 (komentarz wysłany dnia 2008-10-15 22:01:26)

w wieku 16 lat przeczytałam w książeczce zdrowia że jestem z ciąży bliżniaczej rodzice mówili że drugie dziecko umarło ja całe 10 lat czułam że to nie prawda że siostra jest nie umiem tego opisać ale czułam ją i gdy to coraz bardziej nie dawało mi spokoju postanowiłam ją odnaleść trwało to zaledwie 3 miesiące i była blisko mnie

(do góry)



moi (komentarz wysłany dnia 2008-11-27 16:30:35)

W wieku 8 lat zostałam poddana operacji. Zaczęło się od piekielnego bólu brzucha. W szpitalu leczono mnie na zapalenie pęcherza moczowego. Każdego dnia przy moim łóżku siedział mój tato. Z tego co później mi powiedział tracił ze mną kontakt z dnia na dzień. Któregoś dnia przyjechał do szpitala i zastał puste łóżko... Lekarze powiedzieli mu że nie mogli czekać dłużej, bo mogło być za późno. Rozlewał mi się wyrostek robaczkowy. Nie pamiętam wiele z tego okresu. Nie wiem czy to przed operacją czy już po niej wydawało mi się że jestem w wielkiej ciemnej hali bez okien, mój głos odbijał się od ścian i wracał do mnie. Gdzieś w dali widziałam otwarte drzwi z których biło światło. Dziś jestem tutaj wśród żywych i ciągle zastanawia mnie co było za tymi drzwiami??

(do góry)



leszek (komentarz wysłany dnia 2008-12-17 16:33:53)

cztery lata temu 3 stycznia nad ranem przedawkowalem leki i umarlem lecz nie przeszedlem na druga strone tylko narodzilem sie tutaj na ziemi po raz drugi przezywalem bardzo ciezkie stany emocjonalne ale nadal zyje i sie ciesze


(do góry)



gość (komentarz wysłany dnia 2008-12-22 20:15:51)

Będąc dzieckiem miałam widzenie nieżyjącej osoby( mojego dziadka) to relacja mojej mamy. Dziwi mnie jednak fakt posiadania dziwnych zbiegów okolicznosci:zdarza mi się przewidzieć, nieszczęście lub tragedię związaną ze śmiercią czuje wokół siebie dziwny nipokój wręcz strach i wim że jest coś nie tak kilka naście razy okazało się to prawdą.

(do góry)



frania (komentarz wysłany dnia 2008-12-25 23:16:15)

całe zycie ciagneło mnie do klasztoru,jezusa i mnichow,choc jestem normalna kobieta,a do koscioła prawie nie chodze,w regresingu przypomniało mi sie dokładnie to zycie klasztorne,zobaczyłm tam siebie modlaca sie jako mnich,a takze znajomych z tego zycia,a najbardziej zdziwiła mnie obecnosc mojej matki ktora jest niezadowolona ze mnie,zupełnie jak dzis,takie same emocje,moze nawet gorsze,na szczescie dzis klasztor nie wchodzi w gre.

(do góry)



ZUZANNA (komentarz wysłany dnia 2008-12-28 17:11:09)

Jako jedenastoletnia dziewczynka bylam w smierci klinicznej.
Pamietam dwie ciekawe sytuacje:
1/Jestem na suficie i patrze w dol,na szpitalne lozko,na ktorym leze.Wokol mnie pelno ludzi w bialych fartuchach i cos ze mna robia.Nie dziwi mnie to.Popatrzylam z gory na siebie dokladnie i zauwazylam ,ze jestem bardzo wychudzona,co mnie bardzo zdziwilo.(Wychudzona jak kosciotrup bylam naprawde,bo juz 2 miesiace lezalam nieprzytomna).
2/Plyne przez czarny tunel w kierunku swiatla i pieknego,kobiecego glosu.Wyplynelam i znalazlam sie na pieknej ,kolorowej lace.Kolory byly piekniejsze niz w rzeczywistosci.Bardziej intensywne.Po prawej stronie zobaczylam gromadke bawiacych i smiejacych sie dzieci.Byly z jakas pania,ktora siedziala na trawie,zwrocona plecami do mnie.Slyszalam tylko jej piekny, niesamowity glos i gwar dzieci.Chcialam koniecznie isc do nich,ale napotkalam na przeszkode .Zdalam sobie sprawe,ze znajduje sie jakby w duzym,przezroczystym balonie,a dzieci i ta pani sa poza tym balonem.Zaczelam glosno krzyczec i bic piescia o sciany tego balonu.Byly miekkie.Dzieci najpierw mnie nie zauwazyly,ale ja coraz glosniej krzyczalam i rozrabialam wiec wreszcie popatrzyly na mnie i cos powiedzialy tej pani.Wtedy ona odwrocila sie w moja strone.Twarzy tej pani nie widzialam,tylko ten skret tulowiem w prawo, bo nagle bylam znowu na szpitalnym lozku ,ale juz przytomna.

(do góry)



haneczka (komentarz wysłany dnia 2009-01-11 17:57:09)

Ja też czasami myślę o reinkarnacji. Zastanawiam się, że ok. ciało to jest coś materialnego, ale dusza, co z nią się dzieje? Mój brat popełnił samobójstwo. Po jego śmierci bardzo chciałam, żeby mi się przyśnił, ale niestety. Aż pewnej nocy, przyśnił mi się, że schował się u jakiejś mojej sąsiadki(to nie było istotne kim była ta osoba). Ja go odnalazłam i powiedziałam mu, żeby się nie wygłupiał, bo wszyscy myślą, że on nie żyje. On powiedział, że żyje i żebym nikomu o tym nie mówiła.

(do góry)



Mały (komentarz wysłany dnia 2009-01-11 20:29:22)

w dzieciństwie często miałem sny o atakujących mnie wilkach, najpierw ginęli moi towarzysze, ja zawsze zostawałem na koniec. Czułem ugryzienia, to było tak realne jakby się działo naprawdę, jakbym w ten sposób kiedyś umarł- rozszarpany przez wilki... Czasem sen, powtarzał się kilka razy w ciągu nocy. Często bywały takie wieczory, że bałem się zasnąć. Przenikały mnie dreszcze i czułem zęby na rękach, nogach i szyi, tak jakbym kiedyś tego doświadczył. Wydaje mi się, ze w poprzednim wcieleniu moglem być jakimś zwierzątkiem leśnym. Potwierdzałoby to również fakt, iż bardzo dobrze czuję is w lesie. Kiedy bylem starszy, w wieku 16-17 lat chodziłem na spacery do lasu nawet w nocy. Nie balem się. potrzebowałem tego. Czułem się tam dobrze, jakby to było moje miejsce, jakbym je znał.... Dużo rozmawiałem z ludźmi na ten temat i znam wiele interesujących historii, które można byłoby wyjaśnić właśnie reinkarnacją. Osobiście jestem przekonany,że życie nie kończy się w chwili śmierci. Często mam tak, że gdy poznaję nowe osoby mam wrażenie jakbym je znał od dawna... to bardzo tajemnicze i ekscytujące... wydaje mi się, że po prostu nasze dusze się rozpoznają mimo, iż są teraz w innych ciałach....

(do góry)



Syloe (komentarz wysłany dnia 2009-01-20 00:06:36)

Witam powiem tak ;do tej pory w reinkarnację nie wierzylam , ale to mnie przerosło co o tej dziewczynce przeczytałam , sama nie wiem teraz w co mam wierzyć i mam niestety wielki problem.

(do góry)



Jolinek1295 (komentarz wysłany dnia 2009-03-06 11:02:45)

Chcę dołączyć się do tych prawdziwych stwierdzeń że istnieje "reinkarnacja", moja córka jak żyła to często wyprzedzała sytuacje jakie za kilka dni się zdarzały, twierdziła że ona to już widziała. Jako dziewczynka 12 letnia pojechała w góry na obóz szkolny i tam gdzie zamieszkali w prywatnej kwaterze weszli a ona stwierdziła, że tu już kiedyś musiała być, wiedziała gdzie co się znajduje i co jest w pozostałych pokojach nie wchodząc jeszcze tam (był to domek piętrowy). Bardzo często chciała rozmawiać na te tematy ze mną, a ja podświadomie bałam się tych rozmów. Mieszkamy w dość małym miasteczku a ona zawsze mówiła że jej "jest ciasno" i chyba w poprzednim wcieleniu musiała mieszkać w dużym mieście i dużych pomieszczeniach, wysłuchując te jej wiadomości miałam złe przeczucia i tak się stało gdy miała 23 lata (zginęła w wypadku samochodowym) było to 14 lat temu, odeszła od nas ale jestem pewna że to dziecko co jej siostra urodziła krótko po jej śmierci jest kolejnym wcieleniem (podobieństwo uderzające, sposób zachowania ten sam itd...)

(do góry)



Neverice (komentarz wysłany dnia 2009-06-05 09:08:42)

"Prawda o reinkarnacji raz udowodniona, musi obejmowac również innych, ponieważ prawa życia są jednakowe dla wszystkich."

Nie zgadzam się z tym zdaniem. Ktokolwiek na świecie nie wmówiłby mi tego, żaden dowód i domniemany dowód nie przebije tego, iż jest wielka masa ludzi, którzy nie pamiętają NIC z tych właśnie domniemanych reinkarnacji. Więc... Dlaczego jedni mają a drudzy nie, skoro "prawa życia są jednakowe dla wszystkich." ?

W artykule spotyka się kilka razy określenie "boskie". To jest klucz do prawdy. "Każdy kto jest z prawdy, słucha głosu Mego." Lub: "Poznacie prawdę, a będziecie wolni".

Wg mnie nie wszyscy ludzie poznali prawdę, Wtedy Bóg, lub istoty pozaziemskie pomagają nam wrócić do ziemskiego życia i poznanie prawdy.

Lecz taka opcja niezgadza się z dwoma rzeczami:

1. Co z tymi wszystkimi duszami na pograniczu nowego życia i obecnego życia ziemskiego? Wszystkimi samobójcami, ludźmi, którzy nie mogą oderwać się od ziemskiego życia? Skoro ma być reinkarnacja, dlaczego jeszcze tego nie dokonali? Dlaczego wciąż tyle dusz w "czyśćcu" ?

2. Niektóre przeżycia z pogranicza śmierci, jak także te opisane w książce "Życie po życiu" opisują przypadki, gdy Światło chce zabrać człowieka do siebie, do swej miłości, jednak pozwala mu żyć dalej i np. wychować dziecko. Zaprzecza to reinkarnacji. Bo na zdrowy umysł - któż chciałby odejść ze świata do Nieograniczonej Miłości tylko po to, aby za kilka chwil wrócić na ziemię do łona nowej matki?

Nie wierzę, że jestem reinkarnacją numer 1326 czy którąś tam... Nikt mi tego nie wmówi... Zwłaszcza, że dziewczynka opisana w tym artykule wspomina, że Raj jest w każdym z nas i poprzez ciągłe życie uczymy się i wzrastamy w wiedzę. Może i Chrystus mówił o świątyni ciała, zapewne miał to na myśli mówiąc, że odbuduje ją wciągu trzech dni... Jednak ja nie czuję, abym setki lat temu mieszkał w Paragwaju... Każdy człowiek jest inny... Każda dusza jest inna... Każdy z nas ma swoje potrzeby i wolną wolę... I TO JEST WG MNIE WYJAŚNIENIE REINKARNACJI. Jeżeli miałoby być jedno życie - co się dzieje z nienarodzonymi dziećmi z wyników naturalnych bądź aborcyjnych, co się dzieję z tymi dziećmi, które tydzień po narodzinach umierają? Wielką niesprawiedliwością byłoby zakończenie życia na tym etapie... I takie dusze MAJĄ prawo do powrotu na Ziemię. Prawo do tego ma też każdy człowiek, czy to Żyd, czy Arab, czy samobójca czy bohater narodowy, ALE NIE JEST TO PRAWO ŻYCIA. Jest to po prostu wolna wola.

Mam znajomą, która poroniła dwa razy, i kiedyś mówiła o pewnym śnie... Widziała swojego zmarłego ojca, dom... Duży, jednorodzinny... I widziała dwójkę dzieci... Skojarzenie było proste... Ale czy oni już napewno nie żyli? I czy to był napewno sen? Teraz zrozumiałem istotę reinkarnacji...

(do góry)



szczupak 5335 (komentarz wysłany dnia 2010-02-21 11:56:05)

Przeżyłem śmierć kliniczną Byłem na tamtym świecie Cudownie Znam swoje przeszłe i pszyszłe życie Byłem z tym u dwuch proboszczy za namową matki ale oni że to dar Boski Cyganka która chciała mi powróżyć gdy zobaczyła moją ręke to zrobiła wielkie oczy i uciekła Z kim mam się podzielić moimi prawdziwymi przeżyciami???MOJE GG 3337485 Pozdr.ZENO

(do góry)



Kliknij tutaj, aby wyświetlić wszystkie komentarze do artykułu Prawdziwa historia o reinkarnacji


Życie po życiu

Plusik Witam
Plusik Interesujesz si...
Plusik Przesłanie..
Plusik Śmierć klinic...
Plusik Zmiana mająca ...
Plusik Dzień dobry
Plusik WŁOS SIĘ ZJE...
Plusik witam
Plusik a jak byście c...
Plusik Seminarium Antr...
Najnowsze
komentarze


nowa dnia 2014-11-25 12:55:45 napisał(a): Właśnie jestem po pogrzebie swojej ciotki, z którą byłam bardzo związana. Ona od trzech lat chorowała na nieuleczalnego raka, byłam wtedy przy niej. Byłam też w chwili śmierci. Po jej śmierci stało się ze mną coś dziwnego - mimo ogromnego zmęczenia organizowałam wszystkie sprawy pogrzebowe i decydowałam o wszystkich sprawach, chociaż teoretycznie byli inni którzy powinni to robić. Coś pchało mnie do bycia przy zwłokach, a później przy trumnie. Coś kazało mi zachowywać się w sposób, który nie był...
(więcej)

Życie po śmierci istnieje dnia 2014-09-04 01:25:28 napisał(a): Doświadczyłam śmierci klinicznej w zeszłym roku. Nie przywitało mnie światełko w tunelu, tylko od razu unosiłam się stronę mgławic bądź kolorowych chmur. Na jednej z nich był czarny kot i czekał na mnie. Na moment jakbym zapomniała kim jestem, dopiero po chwili wróciła mi pamięć: co się stało, że umieram itd. Czułam też jednocześnie tak jakby dwie części mnie: jedna duchowa, nie czująca bólu i druga ja, cierpiąca z bólu gdzieś wśród żywych. Jednak wróciłam do ciała, ponieważ nie chciałam umrzeć...
(więcej)

Krzysiek 31 dnia 2014-08-07 07:14:59 napisał(a): Ja tam wierzę w to że jest coś, tzn. Jakiś tzw. Tamten świat. 19 lat temu moja matka popełniła samobójstwo w bardzo tragiczny sposób. W dniu jej śmierci zobaczyłem na naszym podwórku przeraźliwie beczącego małego czarnego kota. Strasznie miałczał tak przeraźliwie. Chciałem złapać go jednak był tak szybki że nie udało mi się to. Później zniknoł, kilka dni później zrozumiałem że była to moja matka... Również później miewałem różne takie przygody które potwierdzają istnienie życia pozagrobowego. Cz...
(więcej)

Ola dnia 2014-04-16 01:08:56 napisał(a): Pamiętam gdy patrzylam z gory na Ziemię w towarzystwie innych i zostalam wytypowana na ta ktora ma przyjsc na świat.Bardzo tego nie chciałam poniewa tam gdzie bylam bylo tak cudownie..tak jak inni nie widzialam wczesniej swoich rodziców gdy przyszlam na swiat bylam przerazona i chcialam wrocic tam skad przyszlam (w wieku2 msc.dostalam konwulsi prawie umarlam)niestety sila wyzsza Bog kazal mi wrócić przez ten fakt codziennie zastanawiam sie kim tak na prawde jestem..cala rodzina zauwaza moja "inn...
(więcej)

evendi dnia 2013-05-20 12:28:11 napisał(a): Dla wszystkich myślących w kategoriach zero-jedynkowych mam jedną propozycję.Proponuję przeczytać np.bardzo ciekawa książkę ,,5 lat kacetu'Grzesiuka lub ,,Wspomnienia Rudolfa Hoesa' komendanta w Oświęcimiu. Konkluzja jest jedna.Przy głodzie i pejczu wszystkie górnolotne rozważania na temat życia i śmierci, nie są warte zgniłego ziemniaka.( podobne do mojego spostrzeżenia, zawarł Jacob Bronowski na ostatniej karcie swojej książki ,,Potęga wyobraźni' Mam na myśli to, że historia toczy się t...
(więcej)

stena dnia 2013-05-03 13:16:58 napisał(a): Do Zbyszek - Niepotrzebnie robisz zamieszanie z twoimi domysłami, które w końcowej twojej myśli stawiasz jako pewnik cyt. "Myślę, że tego typu relacje zostały opisane w innych EWANGELIACH, lecz z uwagi na to, że do dziś zachowały się ONE w bardzo niekompletnym stanie i może jeszcze są za bardzo niezrozumiałe, zakwalifikowano je do Ksiąg tzw.ZAKAZANYCH!" Piszesz, że MOŻE są jeszcze niezrozumiałe - nie potrzebnie "nastawiasz" czytelnika wrogo do pewnej grupy ludzi, co nie jest zgodne z prawdziwą n...
(więcej)

Obserwator dnia 2013-04-11 22:53:12 napisał(a): Widać szukał tylko ludzi "sławnych". Ja nigdy nie byłam nikim ważnym w poprzednich wcieleniach wg mojego wglądu. Większość to byli biedni i nieszczęśliwi ludzie. Postać najwyżej stojąca w hierarchii społecznej to pani ze średniowiecznego zamku nad klifem, która wpadła w obłęd po śmierci swoich dzieci. Inne to: rybak z delty Nilu skazany na dożywocie w kamieniołomie faraona za niepopełnioną zbrodnię; bezdomny chłopiec wywieziony w czasie wojny prawdopodobnie do obozu koncentracyjnego...
(więcej)

Cezary dnia 2013-02-05 18:41:45 napisał(a): 21 gram duszy ulatuje z ciała do etosu bo jest to energia życiowa zwana Praną, bardzo często jest obserwowana ze stacji kosmicznej jak wylatuje ku górze jako jasne światło lecz czasem pozostaje w śród nas jako dusza "DUCH" ponieważ śmierć kliniczna i te słynne 3 dni do pochówku to czas na powrót duszy "substancji-prany" do ciała somatycznego. Wiedząc o wyjściach duszy (OBE) poza ciało nawet w czasie snu, możemy stwierdzić, że z pewnością są podróże ciał astralnych utrwalonych na filmach i zdjęci...
(więcej)

Doktor Piotr dnia 2012-11-08 19:37:03 napisał(a): Do prof. Oktawiana. Z całym szacunkiem na wstępie. Zmartwychwstanie Jezusa to fakt historyczny, troszkę trzeba poczytać żródeł poza religijnych. Bo wiadomo religijne z góry zakładają ale dla przykładu: edykt cesarski Nerona, Testimonium Flawianum Józefa Flawiusza, Pisma Seneki, Sprawozdanie Piłata i Żołnierzy trzymających wartę przy grobie Jezusa, sprawozdanie Kajfasza, edykt senatu Rzymskiego z 36 roku itd itd. A jeśli chodzi o "zdawalność" Jezusa a propos cudów to nie licz na to, że to wszystk...
(więcej)

luxdefensor dnia 2012-10-11 20:38:33 napisał(a): A ja jestem pewny, że człowiek ma naturę duchowo-cielesną i duchowość może istnieć poza ciałem. Doznałem w życiu wielu zdarzeń, które mogę nazwać intuicyjnym kontaktem z Bogiem. Bóg jest naszym Ojcem, stworzył nasze duchowości i przyoblekł w ciała materialne podlegające prawom fizyki (pochodnie także chemii i biologii). Po śmierci "zrzucamy" cielesność, ale duchowo istniejemy dalej jeśli miłujemy Boga i pragniemy Mu służyć na wieki. To właśnie to drugie życie. Przeżywałem w swoich kryzysowych mo...
(więcej)

fizyk dnia 2012-09-29 03:21:05 napisał(a): Piszesz, że dużo wiesz o mechanice kwantowej i z jej poziomu analizujesz doświadczenia. O ile rozumiesz falowe równanie Schrodingera i zasadę Haisenberga to powinieneś wiedzieć, iż na poziomie molekularnym pojęcie lokalizacji traci sens. Dopiero fakt pomiaru(obserwacji) lokalizuje i z dokładnością dopuszczalną przez zasadę nieoznaczoności określa położenie w przestrzeni stanów. Jak ma się to do tego co omawiasz? Teoria wieloświatów jak wiesz zakłada, że ponieważ w mech. kwant. każde zdarzenie mo...
(więcej)

alle dnia 2012-05-28 13:27:19 napisał(a): No coz kiedys niektoeym potworom tez sie wydawalo normalne ze sie eksperymentuje na ludziach medycznie w obozach, ze mozna ich masowo zabijac bo to tylko podgatunki ludzi a nie ludzie. Podobnie robia teraz ze zwierzetami bo to tylko zwierzeta, ktore w dodatku nawet duszy nie maja...a jednak teraz potepiamy tych hitlerowskich zbrodniarzy. Wierze ze i zbrodniarzy ktorzy znecaja sie nad zwierzetami za jakis czas rowniez ludzkosc potepi. A dusze maja, uczucia rowniez a do tego bardzo wiele milosci d...
(więcej)

Pablo dnia 2012-05-05 10:06:06 napisał(a): A filipie skąd to wiesz ?? Boga widzimy bardzo cząstkowo nie mamy poznania pełni Jego Jestestwa. Gdy miało się np: mądrego psa całym swym życiem udowadniał że potrafił służyć, pocieszyć, pomóc itd a często w chwili śmierci pragnął skonać w rękach właściciela idąc do niego bo to było jego niebo. O Bogu wiemy mało i nawet nasz kochany Kościół poprzez wieki ciągle ustanawia nowe dogmaty zmienia się, przyznaje do błedów, koryguje kurs, doświadcza jako wspólnota. Jako osoba świecka, która miała styc...
(więcej)

Józef dnia 2012-03-29 21:48:59 napisał(a): Nikt nie powinien narzucać swojego punktu widzenia na sprawę życia po życiu,Każdy tego doświadczy.Natomiast jeden wniosek z badań dr.Moody jest istotny-to miłość wzajemna,a to pokrywa się doskonale z tym co JEZUS głosił.I jak się okazuje z relacji osób które przeżyły śmierć kliniczną jesteśmy z tego rozliczani.Do mnie osobiście bardzo mocno przemówiła relacja osoby niewidzącej od urodzenia która w takim momencia pierwszy raz zobaczyła światło i kolory,coś czego nigdy nie doświadczyła w życiu.Co ...
(więcej)

Józef dnia 2012-03-29 20:55:50 napisał(a): Ja na podstawie obserwacji z własnego życia mogę tylko stwierdzić,że istnieje szczególny bardzo subtelny rodzaj opieki nad każdym człowiekiem,którego doświadczamy w sposób prawie niezauważalny.Od czego on zależy tego nie wiem,być może los każdego z nas jest z góry zaprogramowany i stąd się biorą cudowne wyjścia z sytuacji nieprawdopodobnych.Jako przykład podaję epizod z życia mojej mamy.W 1943 roku ja się urodziłem i miałem wtedy 3 mies.jak to się wydarzyło.Okupacja,do naszego domu wpada sąsiadk...
(więcej)

Dawid. dnia 2012-01-10 01:44:13 napisał(a): Moim zdaniem agonia jest agonia, i końcem wszystkiego co wiąże się z tym słowem. Czy kiedyś ktoś stracił przytomność po przez nie dotlenienie???Ja tak... Mi się wydaje że to jest ten stan... Wtedy nie ma nic pustka "koniec" Nie Myślimy!!! Puki żyjemy jest myśl... Gdy nie żyjemy nie ma myślimy.... (homo sapiens) człowiek, myślący rozumny, dlaczego taka nazwa...? Gdy nie ma myśli to nie ma nas... jak nie ma nas, nie ma myśli idei...Czyli prosta odpowiedz, po długim namyśle wychodzi że gdy umier...
(więcej)

surik dnia 2012-01-07 10:22:10 napisał(a): Osobiście jestem przekonany, iż świadomość zwierzęca (instynktowna) podlega przemianom w kierunku ludzkiej (emocjonalno-umysłowej), by w końcu narodzić się jako indywidualna osobowość. Tym, co decyduje o wzroście świadomości życia w ogóle, jest według mnie zjawisko cierpienia, które stymuluje procesy psychiczne i motywuje do wewnętrznej przemiany. Drugim zasadniczym czynnikiem wpływającym na rozwój świadomości świata biologiczno-zoologicznego, jest fakt, iż wszystkie organizmy podlegają prawu ł...
(więcej)

stefka dnia 2011-12-07 01:35:32 napisał(a): Tak jak już pisałam wcześniej osobiście nie spotkałam ducha ,ale rozmawiam w śnie z moją mamą .która zmarła siedem lat temu ,odwiedza mnie co roku i wypytuje o moje życie.Wracając do tematu właśnie moja mama mówiła nam zawsze że po umierającą osobe przychodzi śmierć lub osoby zmarłe,historia ,którą opowiadała nam zawsze nasza mama była dla mnie małej dziewczynki ciekawa i interesująca chodziło o to że jako dziecko zapytałam mame po co umieramy i dlaczego wszystko wokoło zostaje.Teraz jako dorosł...
(więcej)

stefka dnia 2011-12-07 00:28:59 napisał(a): Fajnie że ktoś pisze o tej tematyce bardzo mnie to intreresuje sama nie przeżyłam spotkania z zmarłą osobą ale mam dziwne historie winikające z przekonania że jest życie po śmierci.Dusze dają nam znaki np.zmarła moja mama; po śmierci moja siostra słyszała kroki dochodzące z pokoju mamy dlaczego wiem że to nasza mama?Tylko Ona chodziła w taki sposób,po chorobie była bardzo osłabiona więc przysłowiowo chodząc "szurała"pantoflami to była napewno nasza mama.Przyszła zobaczyć czy napewno tak jak obie...
(więcej)

dnia 2011-11-20 19:15:13 napisał(a): Witam poruszacie książkę Pani Wandy przez jakiś czas korzystałem jej pomocy chcąc pozbyć się ducha, który podstępem wszedł moje ciało Pani Wandzie zdaje się, że jest światowej sławy egzorcystką, jej pomoc na odległość to bzdura może pomóc ludziom takim, którym zdaje się ze zbliżyli się do ducha, ale tym, którzy chcieli rozmawiać nimi już pomóc nie może i nie powinna używać przydomku światowej sławy egzorcystka to tyle w tym kierunku. Nawet jej książka nie jest wstanie wyprosić duchy z ziemskich ...
(więcej)

demorgorgon dnia 2011-11-13 00:40:09 napisał(a): pracuje w zakładzie pogrzebowym, możecie wieżyc lub nie. Ze smiercią widuje sie na codzien bardzo często stoje nad głowami młodych ludzi którzy kilka godzin temu żyli pełnią życia, którzy byc moze miesiąc lub dwa temu rozmawiali z dziewczyną, rodzina czy znajomymi o śmierci, jak sobie to wyobrażają i czego sie boją ... hmm... a teraz proszę, leży na zimnym metalowym wózku, wygląda tak realistycznie, ze masz wrażenie ze zaraz wstanie .. wszystko jest takie dziwne. O czym myśli człowiek który wta...
(więcej)

Zwierzęce życie po śmierci dnia 2011-11-09 12:10:12 napisał(a): Zwierzęta mają dusze i mają swoje niebo. Dowód?... Miałam sunię od trzeciego miesiąca jej życia - labradorkę o imieniu Tinka. Kochałam ją bardzo. Przeżyła 14 lat. Kiedy zachorowała (rak sudka), bardzo często mówiłam do niej - Tinusiu, jak umrzesz, pamiętaj masz przyjść po mnie i mnie zabrać, byśmy znowu były razem. Przyszedł czas, że umarła. Minął niedługi czas od jej odejścia. Którejś nocy przyśniła mi się. Stała w pewnym oddaleniu, ale ku mojemu zdziwieniu nie patrzyła na mnie, ale w bok na le...
(więcej)

tomek dnia 2011-11-08 20:20:20 napisał(a): ciekawy artykol pozwolil mi sie zastanowic przystanac na moment .Staram sie byc osoba niewierzaca w swoim zyciu wysmiewam BoGA a raczej boje sie przyznac ze wierze hmm tylko w co ?? i mysle ze cos jest cos nami kieruje wtraca sie w nasze zycie gdy stajemy na jakims rozdrorzu stara sie nas wczesniej ostrzec lub pokazac ze to jest jakis punkt zwrotny w naszym zyciu taki aniol stroz heh. ale tez sa negatywne skutki tego co sie dzieje po smierci z nami dusz ktore nam towarzysza w doczesnym wcieleniu...
(więcej)

dnia 2011-10-30 14:03:25 napisał(a): Temat reinkarnacji wypierany przez większość ludzi. Sama wierzę, że właśnie nowe życie zaczyna się zaraz po śmierci. Ciekawa jestem czego by się taki hipnoterapeuta dowiedział o mnie? Myślę, że ten temat jest warty dyskusji ponieważ jest naprawdę wiele dowodów na to, że reinkarnacja ma miejsce. Podobno dzieci do 4 roku życia potrafią sobie przypomnieć poprzednie wcielenie. Została opracowana specjalna lista słów które można czytać dziecku a nuż przypomni sobie coś. Metoda została sprawdzona na w...
(więcej)

aga dnia 2011-10-26 14:48:43 napisał(a): to prawda że dusze zostają, bo sami im nie pozwolimy odejśc w spokoju tam gdzie ich miejsce,mój mąż zginął tragicznie w wypadku,trudno nam było pogodzić się z tak nagłym odejsciem, płacz mój,dzieci,teściów sprawiał,że on przychodził w nocy,słychać było kroki,a nad ranem w łazience czuc było zapach dymu papierosowego,na początku bałyśmy sie ale potem po prostu oswoiłyśmy sie z tym, dziś juz minęło parę lat jest spokój, ale gdy przychodzą święta nadal czujemy jego obecność, a to pewnie dlatego bo ...
(więcej)

Becia dnia 2011-10-13 13:19:27 napisał(a): Moj maz nie mogł miec naturalniedzieci wiec zdecydowalismy sie na invitro. Podano mi 2 zarodki i 1 sie przyjął. Myslałam o nim ciagle jak o chłopcu. w 9 tygodniu ciązy okaząło sie ze jest tzw puste jajo płodowe czyli był pecherzyk bez zarodka lub zarodek obumarł za nim mozna go było zobaczyc. Dostałam skierowanie do szpitala na wywołanie poronienia. Po mimo leków pecherzyk nie chciał sie wydostac choc myslałam ze juz jest po wsyzstkim jak dostałam krawienia i czułam ze cos ze mnie wyleciało do w...
(więcej)

Pablo dnia 2011-10-05 06:17:41 napisał(a): A ja tam się nie wypowiadam:-). Albo coś powiem. Niektórzy twierdzą że jest tylko Bóg niebo i piekło i tak właśnie objawia się fanatyzm, tylko to jest prawdą w co wierzą a reszta to głupcy. Tacy ludzie w swoich przekonaniach powinni trafić do piekła bo są nietolerancyjni co często objawia się agresją. Myślę że rozmowa o śmierci jest mądrzejsza nieżeli ślepa wiara w grzmiącego na ambonie kapłana obojętnie jakiej wiary. Tak więc uczmy się kochać i uczmy się myśleć samodzielnie skoro wierzymy że ma...
(więcej)

robertodesol dnia 2011-09-19 22:32:29 napisał(a): Wydaje mi sie ze to wszystko co tu przeczytalem to nic innego jak teorie stworzone przez ludzi nie rozumiejacych procesu smierci y przechodzenia na druga strone. Kochani jestesmy czescia jednej i tej samej energii y po smierci wracamy do zrodla, aby po jakims czasie ponownie sie reinkarnowac ( w zaleznosci od potrzeby danej jednostki ). Nie ma zadnych klatw, to czyste bajki. Cialo umiera i stajemy sie czescia wszechogarniajacej energii. Gdzie jest ten milujacy nas Bog ktory pozwala nam blakac si...
(więcej)

prof.Oktawian dnia 2011-09-17 10:29:44 napisał(a): Posłuchaj kris, skoro Bóg ma nas rozgrzeszać i nam pomagać to dlaczego kirdy w coś bardzo wierzysz i liczysz na CUD nic z tego nie wychodzi? Powiem ci to wszystko dlatego że ludzie którzy żyli dawniej ubzdurali sobie jak Jezus wzmartwych wstaje, a wszystko to poszło jak plotka po szkole że jesteś np: w ciąży bo powiedził ktoś koleżance że spóżnia jej się okres. Ja jednakże sądzę że trzeba poznawać świat i dokonywać odkryć które opierają się na faktach a dopiero wtedy można mówić o tym że Bóg jes...
(więcej)

ja:) dnia 2011-09-16 10:00:15 napisał(a): Byłam już dobrze po 30-stce, miałam dwoje wymarzonych dzieci i nie planowałam więcej. Ale w snach przychodziło do mnie dziecko i wołało mnie "mamo", wiedziałam, ze nie jest jest to żadne z moich dzieci i nie reagowałam na wołanie. Sen powtarzał się przez wiele lat i kiedy się zaczynał byłam już po prostu zła(wiedziałam co będzie dalej) chciałam krzyczeć :"nie jestem twoja matka!" Dziecko nie dawało za wygraną. Sen powtarzał się przez kilka lat, aż w końcu zrezygnowana powiedziałam: " no dobra c...
(więcej)

Prawdziwy sen dnia 2011-08-23 21:56:06 napisał(a): Moja tesciowa zmarla w 1989 roku,w dem dniu kiedy zmarla przyszla do mnie w snie :byla Landa pogoda slonce swiecilo Ale jego niebylo widac i bes cienia Bö tam tylko jest jasno niebo bylo jasno niebieskie a trawa byla bardzo zielona.Moja tesciowa szla na przeciw mnie,chciala mi pokazac ze jej jest dobrze miala piekne wlosy bardzo dlugie,Ale juz rospuszczone ciemne i byla mloda ipokazala mi parnik na ziemniaki byl nowy swiecil sie Jak srebro mozna powiedzic a wnim byla woda,woda byla przezroczysta...
(więcej)

wiola dnia 2011-08-12 06:38:42 napisał(a): mam 33 lata.Od 14roku zycia doswiadczam nawet nie potrafie opisac co.W sumie pierwszy raz mialam kontakt z osoba zmarlom bylam dzieckiem10.po smierci dziadka zegar ktory wybijal godzine zacza bic przykladowo o 11:13 a powinien o11:30.Radio samo sie wlanczalo.4 lata puzniej drugi dziadek zmarl.Lezalam na lozku i poczulam chlud i cieplo w jednym,mialam gesia skurke.Balam sie ale po chwili nie wydajac zadnego glosu tylko w myslach zaczelam z nim rozmawiac.Firanka w stolowym pokoju o szerokosci moze...
(więcej)

bazylia dnia 2011-07-30 22:48:28 napisał(a): Filip, mysle ze sie mylisz. KOmentarz Ani jest nacechowany emocjami, to prawda. Jednakze kiedy przeczytasz dokladniej powyzszy tekst jest tam rowniez cytat z bibli mowiacy o tym. A dlaczego zwierzeta nie maja miec duszy? Moze sa nie ochrzczone przyjmujac chrzescijanski punkt widzenia, wiec idac tym tropem nie beda zbawione. ok, ale jako boze stworzenia - nie sadzisz ze Bog mial dla nich plan? Moze one sa zbawione juz od chwili stworzenia:) Czasem nie warto sie zamykac na inne prawdy niz "jedna j...
(więcej)

renata m dnia 2011-07-18 22:47:02 napisał(a): Ten artykuł napawa mnie nadzieją. Osiem miesięcy temu straciłam ukochanego. Zchorował na raka i w przeciągu trzech miesięcy zmarł.Zostałam sama z rocznym dzieckiem.Jestem zrozpaczona, bardzo tęsknię za nim i nadal go kocham. Kiedy żył nieustannie powtarzałam mu , że kocham na zawsze jego duszę.Witek wtedy pytał dlaczego powtarzam wciąż na zawsze , a ja mu odpowiadałam, że po prostu tak czuję , że to coś więcej niż tylko ziemskie istnienie. Na łożu śmierci uzmysłowiliśmy sobie jak wielką wagę maj...
(więcej)

szara dnia 2011-07-04 16:12:22 napisał(a): w wieku 3-4 lat miałam dziwny sen a gdy miałam 12 lat przeżyłam wstrząs mózgu . byłam nieprzytomna przez ok. 15 min. po tamtym przeżyciu sen powrócił i dręczy mnie do dzisiaj. moje poprzednie życie wiąże się z południową częścią Stanów Zjednoczonych, Norwegią, Islandią, życiem rycerskim i z jakimś wielkim jeziorem. bardzo wierzyłam w Boga. wiem że byłam kobietą i miałam siostrę i matkę. na temat ojca nic nie wiem ale w wychowywaniu mnie brał udział jakiś obcy mężczyzna który miał zielony samochó...
(więcej)

Lulu dnia 2011-05-16 17:32:04 napisał(a): Życie po życiu to reinkarnacja - i element wiary hinduistów. Dla katolika od razu (wedle dogmatu) nie do przyjęcia - bowiem wg tej wiary, kiedy nasze ciało umiera dusza oddziela się od ciała. Nasze "ja" jest nieśmiertelne. Życie zmienia się, ale nie konczy - następuje przemiana. A tak już bez religii i dogmatów, uważam tą całą teorię życia po życiu za naciąganą i niewiarygodną. Uważam, że nasz umysł to bardzo deliktany "organ" i łatwo nim manipulować czy poprzez bodźce lub wspomnienia, które m...
(więcej)

Robert dnia 2011-05-08 11:40:12 napisał(a): To mnie wszystko zastanawia bo ksiądz Posacki(egzorcysta) wymienia ją obok Moodyego jako niebezpieczne.Jak to jest jest taka wspaniała czy niebezpieczna.Pozatym jeden z komentatorów opowiada że pewien ksiądz się kontaktował ze zmarłymi.Proszę podaj jego nazwisko no bo jak już ksiądz to popiera to już jest coś-już mam podpórkę do swojej teorii.(wypowiedź Posackiego można znaleźć w internecie). Poza tym mam takie wrażenie że śmierć to śmierć jedni się boją inni nie po co się nad tym zatrzymywać a...
(więcej)

RETRO dnia 2011-04-26 18:05:26 napisał(a): Życie po życiu istnieje, wystarczy usprawnić połączenia ciała fizycznego z duszą tzn czakramy i można zobaczyć poprzednie wcielenia. Dusza jest jak dysk twardy, tylko nie polecam takich praktyk bo nie koniecznie było się kimś dobrym przedtem, i każdy inaczej reaguje na to co zobaczy, i każdy po śmierci zanim znowu się narodzi w ciele fizycznym planuje co chce przeżyć z jakich powodów to wie już dusza wystarczy poszukać, Ci którzy mają niepowodzenia w życiu teraz mogą się dowiedzieć w jakim celu ...
(więcej)

Vast444 dnia 2011-04-21 17:20:27 napisał(a): hehe a nikt nie pomyślał, że Bóg wiedział że diabeł zrobi to co zrobi i generalnie stworzył go tak żeby nakłonił ludzkość do złego w celu rozwinięcia umysłu ludzkiego i teraz dopiero może wypełnić się wszystko gdyż nigdy człowiek nie miał takiej technologii jak teraz nigdy ludzie nie byli tak otwarci na poglądy innych ... zwłaszcza młodzi... no co jeszcze ... Polecam stronkę http://slowa-madrosci.pl/ gdyż spotkałem się tam gdzieniegdzie z informacjami które usłyszałem od ludzi którzy wychodzili ...
(więcej)

endy dnia 2011-04-05 12:29:13 napisał(a): Powiem wam cos ciekawego. W niedziele wydarzylo mi sie cos dziwnego. Zrobilam cos czego zaluje ale byly tego takie skutki. Wyszlam z pomieszcenia w ktorym siedzialam na swieze powietrze. Zaczelam sie dusic i upadlam. Moje cialo zrobilo sie bezwladne nie umialam poruszyc nawet najmiejszym szcegolem. Nie moglam nic powiedziec chociaz chcialam krzyczec. Przestalam oddychac czulam jak serce zwalnia mialam w sobie strach ze umieram. Przedstawilo mi sie moje cale zycie i wyrzuty ze zostawiam ukochane ...
(więcej)

Aleksandra dnia 2011-04-04 14:52:47 napisał(a): Odpowiedź do Racjonalisty: Biblia nie opisuje również dzieciństwa Jezusa - czy to dowód, że nie był dzieckiem? Co do nieśmiertelności duszy - IPiotra 3,19 mówi że Jezus głosił duchom dobrą nowinę. Czy można głosić komuś kto nie ma świadomości? Również samowolne przesunięcie przez was przecinka w zdaniu "Powiadam ci , dziś będziesz ze mną w raju na zdanie: "Powiadam ci dziś , będziesz.." jest zabiegiem szatańskim - bo tylko diabłu podoba się aby ludzie nie wierzyli w odpowiedzialność za swoje...
(więcej)

Gabi dnia 2011-02-07 02:29:03 napisał(a): Kiedy miałam trzy albo cztery lata, zostałam na chwilę sama w domu. Mama wyszła po mleko i zabrała z sobą czerwoną metalową kanę, w której je przynosiła. Ja zaczęłam skakać po łóżku moich rodziców; było drewniane. Stawałam na szczyty i skakałam w dół na materace. Nagle usłyszałam brzęk tej kany od mleka; myślałam, że mama wróciła. Spojrzałam przed siebie do następnego pokoju i zobaczyłam bardzo wyraźnie postać mikołaja, stojącego bokiem i trzymającego w wyprostowanej ręce kanę do mleka, która ...
(więcej)

dnia 2011-02-01 03:46:18 napisał(a): Odpowiedź dla Tati: Pomóc duszom w tym, żeby przeszły na drugą stronę i żeby Bóg im wybaczył, możemy tylko modlitwą. Sama miałam takie doświadczenie, kiedy 14 lat temu zmarł mój ojciec; często wieczorami słyszałam szemranie na półce z książkami. Domyślałam się, że to może być ojciec, ale nie dotarło to do mnie na tyle, żeby zareagować. Pewnego wieczoru szemranie to się nasiliło, aż zrobiło mi się nieprzyjemnie. Zasiadłam więc do pianina i zaczęłam grać ze słuchawkami na uszach, bo była to godz....
(więcej)

jurek dnia 2011-01-25 12:50:58 napisał(a): Jest to bardzo skomplikowana materia. Różne przypadki, jak np. doznania w stanie śmierci klinicznej, jakby potwierdzają istnienie życia po śmierci, z drugiej zaś strony, nie wszyscy doznają takich wizji, czyżby ci ludzie nie byli wybrańcami, którzy będą żyć po zgonie ciała ? Wiele, wiele wątpliwości jest w jedną i w drugą stroną stronę. Czy uwierzymy w to co mówi nam każda religia, zależy tylko i wyłącznie od nas. Myślę jednak, że żyć należy zgodnie z mądrymi kanonami nauk religijnych i po Bożem...
(więcej)

wkod1 dnia 2011-01-08 12:05:35 napisał(a): w wieku przedszkolnym umieralem na skutek wykrwawiania w karetce. Lekarz powiedzial mamie zebym nie pozwolila mi zamknac oczu... a ja czulem sie zmeczony i spiacy, w koncu ujrzalem mame z gory i weszlem w jaks swiadomosc dorosla. Dorze mi tam bylo, ciemno ale pieknie. Wrocilem sam bo szkoda i bylo mamy jak plakala. Chociaz bedac po tamtej stronie widzialem w niej kobiete, ierozumna ktora tak przezywa smierc jak by to mial byc koniec, albo tragedia jakas. Szkoda mi sie jj zrobila, bo plakala nad ...
(więcej)

suchanek dnia 2010-12-25 00:17:10 napisał(a): wierzyc nie wierzyc cos w tym jest... nigdy sie nie kontaktowalem z tymi ktorzy odeszli, pewnego pechowego razu zginol mi przyjaciel w wypadku nie wierzylem ze nigdy go nie zobacze przygnebienie bylo okropne byl mi jak brat! w mysli prosilem go zeby dal znak co kolwiek wieczorem wpatrujac sie w beczolke po piwie ktora razem pilismy nagle poczolem cieplo a jednoczesnie gesia skorke byl zemna brat w pokoju cos gadal ale jego slowa przestaly powoli dochodzic do mnie czolem cieplo i pewnosc siebie s...
(więcej)

Kaja dnia 2010-12-03 12:54:11 napisał(a): To, że w naszym społeczeństwie, wśród ludzi ogólnie istnieje "problem" śmierci, tabu, o którym żadko się mówi, albo nie mówi się wcale. W świecie pędu, młodości, sexu, wyścigu do nikąd nie ma miejsca na śmierć. I to jest błąd, bo moje myślenie, istnienie dzieje się na pograniczu tych dwóch światówi chociaz boję się tej chwili nie jest mi zupełnie obca, bo oswojona myślami. Podejście do ludzi umierających przypomina mi podejście do ludzi psychicznie chorych... niby się ich pyta, jak się czują... ...
(więcej)

Janko dnia 2010-11-08 17:20:51 napisał(a): Samo określenie faktów jest nieprecyzyjne."Życie po śmierci" po śmierci czego ,kogo ? A może to jest tak : Duch - istnieje i się rozwija ,ciało jest jego kolejnym pojazdem opakowaniem w naszej materialnej rzeczywistości . Rodzi się człowiek,w 14 dniu od zapłodnienia Duch wnika w zarodek - od tego momentu jest to człowiek .Człowiek /forma Ciała i Forma Ducha /za życia ma misję poznania i doświadczenia ,ma też do zrealizowania coś czego nie dokonał w poprzednich wcieleniach. Na Poziomie 3D tym obe...
(więcej)

tomek dnia 2010-10-25 00:55:22 napisał(a): Właśnie Marek Twoja historia niestety jest dowodem na to, że jakiekolwiek życie po śmierci, reinkarnacje, wiara w istnienie duszy itp. to bajki. To smutne, ale to bajki! Popatrzmy na tego nieszczęsnego brata Marka... On leży nieprzytomny i nic nie czuje już 14 lat!!! To jest dowodem właśnie na to że dusza nie istnieje, bo gdyby istniała to brat Marka miałby pełną świadomość sytuacji w jakiej się znajduję. Ale nie ma, bo jest nieprzytomny, jego mózg nie funkcjonuje tak jak powinien. To samo jest ...
(więcej)

dnia 2010-09-21 21:45:38 napisał(a): Od wielu lat temetyka zycia po smierci mnie interesuje. Ostatnimi czasy jeszcze bardziej niz zwykle, poniewaz od 105 dni jestem wdowa. Moj maz w wieku 44 lat ulegl wypadkowi przy pracy...Wierze, ze zycie po zyciu istnieje, szukam na to dowodow. Szukam tez mozliwosci skontaktowania sie z nim.Do dzisiaj dostalam duzo sygnalow- znakow od niego, tak przynajmnniej to odczytuje. Jesli ktos zna jakies mozliwosci na kontaktowanie sie z tymi ktorzy sa po drugiej stronie, prosze o wiadomosc na e mail, ewa...
(więcej)

Niczyja dnia 2010-08-29 14:33:25 napisał(a): Miałam 10 lat kiedy we śnie zobaczyłam moje poprzednie życie: -Mieszkałam w Niemczech w ładnej kamienicy niestety nie wiem w jakiej miejscowości.Moje mieszkanie miało balkon,mały z betonową podłoga,mieszkaliśmy na piętrze.Właśnie na tej podłodze zobaczyłam SIEBIE i moich właścicieli,którzy rozmawiali o mnie...Czułam że jestem bardzo chora a moja pani chce żeby jej mąż zawołał weterynarza.Czułam oprócz choroby miłośc tych ludzi do mnie...to było wzruszające uczucie.Kiedy weterynarz już był mnie n...
(więcej)

Adam S. dnia 2010-08-19 14:33:58 napisał(a): Dusza ludzka jest nieśmiertelna. Dusza sama z siebie nie funkcjonuje, po śmierci dusza jest statyczna i jest pozbawiona świadomości. dusza po śmierci sama z siebie nie może funkcjonować a tym bardziej komunikować się z żyjącymi. Pewne jest że po śmierci jest sąd indywidualny, gdzie każdy z nas będzie sądzony z dokonań oraz decyzji dokonanych za życia. Na sądzie po śmierci będziemy bez ciała lecz będzie obecny z nami Duch Boga Ojca który mieszkał w nas za życia, nowe ciało dostaniemy w chwili z...
(więcej)

Lidka dnia 2010-08-18 19:17:14 napisał(a): Odwołując się do komentarza poniżej. W ST owszem..ale według chrześcijan w NT przychodzi Chrystus który "toruje" drogę do NIEBA...dusza tam zmierza, gdyż Jezus umiera za grzechy ludzi stąd dusza ludzka jest nieśmiertelna-dogmat Kościoła Katolickiego. Ponadto i ST i NT, jak i inne księgi religijne mimo wszystko są napisane przez ludzi... wiec nie polecam tak ślepe oddawanie się tym pismom. Można je interpretować na wiele sposobów, a i tak to co "autor miał na myśli" wie tylko sam autor. Życie ...
(więcej)

55ty dnia 2010-08-14 00:23:46 napisał(a): 1.Po pierwsze - nie umieramy w całości tylko obumiera ciało.2.Po drugie - zapisana tablica duszy nieśmiertelnej przechodzi do wieczności.3.Po trzecie- istnieje życie wieczne i śmierć wieczna.4.Po czwarte - dowodem na zmartwychwstanie ciała jest "Całun Turyński",którego wiarygodności żaden naukowiec nie jest w stanie obalić.5.Po piąte - Wiara i Rozum to dwa skrzydła ,które za życia ziemskiego należy roswijać aby nieśmiertelna dusza ludzka ,tylko i wyłącznie dzięki łasce Trójjedynego Boga , mogła...
(więcej)

Dawid dnia 2010-07-09 13:30:39 napisał(a): Ja starałem się wierzyć w życie po życiu ale czym bardziej zagłębiałem się w Biblię i książki naukowe które realnie patrzą na świat stwierdziłem że Bóg jest racjonalny i wszystko co powstało jest jego zasługą w wytłumaczalny sposób. Ludzie myślą że Bóg musi czynić cuda i być zaczarowany! Tak jest bo cudem jest choćby powstanie życia na ziemi ale nikt tego nie zauważa bo nasz znany świat! Wszystko to w jakim miejscu się znajdujemy, mamy księżyc po mimo tego że jesteśmy zbyt mali żeby go przechwyc...
(więcej)

Andrus dnia 2010-06-06 12:41:29 napisał(a): No cóż ,ja nie będę nikogo starał się wyprowadzac nikogo z błędów. Sam tego doświadczyłem. To przeżycie,zmieniło moje życie diametralnie.Rozstałem się ze wszystkimi ,moimi dobrami. Porozdawałem je ludziom,ponieważ uważam, że jesteśmy na ziemi tylko "WĘDROWCAMI" . Mam zabezpieczony dach nad głową do końca życia,ale to nie jest już mój dom.Do dnia dzisiejszego nie noszę zegarka."TAM" powiedziano mi " że to nie jest jeszcze czas dla mnie,że muszę wrócić, bo mam coś do zrobienia",ale co, tego Świa...
(więcej)

Sol97 dnia 2010-06-04 20:18:03 napisał(a): Ja nie wiem, Biblii nie czytałam, więc nie jestem ekspertem, ale w takim razie możesz mi wytłumaczyć, dlaczego Pan Jezus w chwili swojej "śmierci" (nie zapominajmy o tym, że On też zmarwychwstał i, jak powiadał i jak my też wierzymy, twierdził, że pójdzie do domu swego Ojca, Boga, który panuje w niebie)powiedział do jednego z przestępców: dziś będziesz ze mną w raju? To w takim razie czym jest ten raj? Nieistnieniem? I, w takim razie, skoro Jezus zmarwychwstał i poszedł do domu Pana Boga, a my n...
(więcej)

kler dnia 2010-05-30 20:38:30 napisał(a): OK Bóg to potępia w Starym Testamencie, ale czemu? Odpowiedź jest prosta, gdybyś wywołała ducha Twoje pytanie brzmiało by: "jak tam jest?" etc... Jak wiesz znawco testamentów, który wszystkich Ewangelii nie czytał, w jednych z Ewangelii która nie jest dostępna dla ludzi jest napisane że ludzie pytali Łazarza jak tam było i Łazarz musiał opuścić swoje miejsce zamieszkania. A Chrystus przychodząc do Apostołów po zmartwychwstaniu powiedział: "BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY NIE WIDZIELI A UWIERZYLI..." Zast...
(więcej)

martyna110700 dnia 2010-05-16 21:36:35 napisał(a): mysle ze jest rzucie za rzycia bo dawno, dawno temu moja ciocia umarla. W mojej babci jej mamy domu przyszlismy ja moja mama i moja ciocia .moja mama i jej siostra poszly do lazienki a ja z moja babcio zostalismy w kuchni .w tedy zauwazylam za fieranka sie pszesunela jagby ktos zagladal moja babcia wyszla i nikogo nie bylo .nasepny dzien babcia byla sama w domu ten dom bul wielki gora i dol .jak jeszcze jej curka zyla zawsze pili zrana kawe. jak babcia robila kawe uslyszala jak ktos shodzil p...
(więcej)

zaneta9 dnia 2010-05-04 11:32:51 napisał(a): kiedy umieramy to napewno to nieboli spotykamy się z panem bogiem prowadzi nas przez tą droge anioł to przeważnie jest ktoś od nas z rodziny ktoś kto już zmarł bóg wybacza wszystkim i daje nową szanse wchodzimy do domu pana boga tam jest ciepło pieniądze nazywają sie jak u nas papierosy niema bulu jest pięknie pracujemy tam i też umieramy po to aby narodzić się ponownie i w kolejnym życiu naprawić to co zepsuliśmy w zeszłym życiu a przede wszystkim kochać pana boga i mocno w niego wierzyć pomaga...
(więcej)

zaneta9 dnia 2010-05-04 10:54:00 napisał(a): ja od dawna wiedziałam że życie po śmierci istnieje tam u pana boga jest nasz prawdziwy dom a tutaj jest nasza podróż moja mama zmarła cztery lata temu i kontaktujemy się w snach kiedyś nawet przyszła domnie myślałam że śpie lecz to nie był sen popołódniu polożyłam się aby poleżeć zamknelam oczy i nagle ktoś położył mi się do łożka otworzyłam oczy a to moja zmarła mama leżała kołomnie jak żywa piękna powiedziała śpij śpij zamknełam oczy a ona zaczeła robić mi coś w ustach zaczełam krzyczeć że ją...
(więcej)

EMANUELA dnia 2010-05-03 12:26:55 napisał(a): ŻYCIE PO ŚMIERCI TO JEST PRAWDA.KILKA LAT TEMU TO PRZEŻYŁAM.MLECZNA KULA POJAWIŁA SIĘ KOŁO MNIE I JAK DŻIN PRZEZ LEWE UCHO WESZŁA W GŁOWĘ BÓL BYŁ NIESAMOWITY I NASTĄPIŁA JASNOŚĆ PO CHWILI LECIAŁAM KORYTARZAMI BARDZO SZYBKO POMIARKOWAŁAM ŻE NIE MAM RĄK ANI NÓG ŻE JESTEM ŚWIATŁEM KIEDY STANĘŁAM PRZED NAJWYŻSZYM WIEDZIAŁAM ŻE NIE MAM JUŻ ODWROTU .WIĘC POKORNIE GO PROSIŁAM O POWRÓT DAJĄC MU PIERWSZY ARGUMENT I NIC PO CHWILI WYTOCZYŁAM MU DRUGI ARGUMENT POWROTU MOJEGO NA ZIEMIĘ I PO CHWILI BYŁAM JUŻ ...
(więcej)

Marta dnia 2010-05-02 18:52:53 napisał(a): Ja pamiętam czas przed moimi(Marty)narodzinami.Nie byłam/byłem kobietą,ani dzieckiem,bardziej jakby pierwiastkiem męskim.Unosiłem się w przestrzeni,wokół było ciemno jak w nocy.Ja sam jakby zbudowany z układu krwionośnego ale zamiast krwi płynęło czerwone światło.W pewnym momencie poczułam jakby KTOŚ kazał mi wejść w ciało dziewczynki.Najgorsze jest to że wcale nie chciałem tam wejść.Ale nie do mnie należała decyzja.Zobaczyłam całe życie tej dziewczynki(Marty)I uwierzcie mi chciało mi się płakać...
(więcej)

ADRIAN dnia 2010-04-12 22:13:39 napisał(a): wasza ciekawosc zycia po smierci by trwała nieskonczenie,owszem to prawda zyje się dalej,zyjemy w naszych ciałach by pokazac jacy jestesmy przez całe zycie .pamiętajcie każdy człowiek ma w swoim zyciu cel ,a jaki cel?gdy zajrzycie w swoją świadomosć(czyli dusze)odkryjesz,co jest ci przypisane.zły człowiek który bedzie czynił zło i zło bedzie przeciwko niemu,dobrego człowieka,nigdy zło nie spotka,.pamiętajcie ze niebo jest tu na ziemi ,i dzięki swej swiadomosci mozemy tam przejsc gdy bedziemy tyl...
(więcej)

logan.saint dnia 2010-03-28 18:17:00 napisał(a): Nasze dusze, to nieśmiertelna energia, która przemierza czas i przestrzeń. W chwili śmierci jednego organizmu, duch opuszcza ciało, by wedle woli Boga, za karę trafić do kolejnego śmiertelnego życia. W chwili śmierci, dosłownie na jeden oddech budzimy się do życia zupełnie wolni, bez tej cielesnej powłoki, aby po tej krótko trwającej pięknej chwili z powrotem trafić do więzienia, urodzić na nowo w ciele innej istoty ludzkiej i niczego nie pamiętać. Istoty, która musi umrzeć i koło się zamyka. Po...
(więcej)

ŚwientypiotR dnia 2010-03-28 18:12:46 napisał(a): Nasze dusze, to nieśmiertelna energia, która przemierza czas i przestrzeń. W chwili śmierci jednego organizmu, duch opuszcza ciało, by wedle woli Boga, za karę trafić do kolejnego śmiertelnego życia. W chwili śmierci, dosłownie na jeden oddech budzimy się do życia zupełnie wolni, bez tej cielesnej powłoki, aby po tej krótko trwającej pięknej chwili z powrotem trafić do więzienia - urodzić na nowo w ciele innej istoty ludzkiej i niczego nie pamiętać. Istoty, która musi umrzeć i koło się zamyka. ...
(więcej)

Joanna22 dnia 2010-03-17 15:42:33 napisał(a): Musze przyzna, że kiedyś niezbyt wierzyłam w życie po śmierci i w Boga, jednak 2 lata temu, kiedy wyjeżdżałam do pracy do Niemiec czułam sie jakoś dziwnie, gdy żegnałam się z ojcem czułam, że go nigdy już nie zobacze, chociaż nic mu nie dolegało. Kiedy byłam sama, płakałam i nie wiedziałam właściwie dlaczego, czułam że coś się złego wydarzy. Pewnego wieczoru bedac w Niemczech spojżałam na komórkę, była godz.21:21. Kolejnego wieczora znów o tej godzinie spojżałam na zegarek. Była znów ta godzina....
(więcej)

topolan dnia 2010-03-16 15:59:32 napisał(a): powstają czasem tzw.zbitki informacyjne,polega to na tym,że w cząstce materii zostaje zakodowane określone zdażenie.Zbitka ta jest tak "mocna",ze nie ulega zmianie czy rozerwaniu w czasie przemian materii,czyli np.ta cząstka materii wchodzi w skład innego organizmu,ale nie ulega zmienie.Po pewnym czasie wchodzi w skład innego organizmu,i w nim,jak kawałek taśmy magnetofonowej-zostaje odtworzona.A wówczs u tej osoby,która stała się właścicielem tej zbitki zostają odtworzone:obrazy,słowa czy inne ...
(więcej)

życie to zagadka dnia 2010-03-09 12:21:15 napisał(a): a moze gigantyczny rebus...Jesteśmy, istniejemy, mogłaby byc nicość a nie jest.co komu z naszego jestestwa? z naszego bolu umierania cierpienia ??ale gdy wyobrazimy sobie ze zylibysmy wiecznie??to czy nie pojawiłby sie pragnienie konca??i czy nie byłoby tak, ze chcielibysmy aby ktos nasze zycie zresetował po to by by znów miec cele pragnienie zycia. czy chorzy i kalecy chcieli by ciage byc chorymi i kalekimi ??odpowiedz jest prosta. nie wiem po co komu nasze istnienie, ale czasmi mam wrazenie, z...
(więcej)

lapstic dnia 2010-03-08 16:00:55 napisał(a): Kiedy miałem 12 lat leżałem w szpitalu na silne zapalenie stawów. Pewnego dnia podano mi antybiotyk, na który byłem uczulony. Organizm zareagowł po paru minutach w chwili, kiedy szedłem korytarzem szpitalnym. Pamiętam jak położono mnie na łóżku i w pewnym momencie usłyszałem wielkie poruszenie wokół mnie i wszyscy mieli wzrok utkwiony w oscyloskop na którym pojawiały się jakieś linie..Wszystkie te głosy słyszałem jak gdyby wydobywały się z zamkniętego pomieszczenia i miały one bardzo metaliczny ...
(więcej)

myślący dnia 2010-03-05 09:20:13 napisał(a): Jest ktoś kto się nazywa Derren Brown - iluzjonista umysłu. Wyszukajcie sobie na youtube i zobaczcie co robi z ludźmi. To co tutaj czytamy to nie dowód na życie po śmierci, a jedynie potwierdzenie, że to co robi Derren Brown jest możliwe. Jeżeli ktoś uważa, że te orzeszki na stole w domu to rzecz, o której nikt nie wie to zmienicie zdanie. Wszystko się da wyczytać z języka ciała i zadając pytania pozornie nieistotne. I żeby było jasne - życie po życiu nie istnieje! Duchy, nawiedzone domy, r...
(więcej)

Gigi dnia 2010-02-11 23:39:44 napisał(a): wierzę w niebo i Pana Jezusa ale nie wierze w media które kontaktują się z duchami albo przywołują duchy kiedy chcą. wg mnie to są wtedy osoby opętana przez diabła który może przybywać do zaświatów (czyśćca czasami i piekła a do nieba nie bo tam zbyt ,,święcie''). wierze w duchy ale w takie które mają pozwolenie od Pana Jezusa na coś takiego ( w niebie pomagali przez 100 lat i mają wolne na 100 lat, latają sobie po ziemi i nikt ich nie widzi i nie słyszy) albo w duchy złe (taki rodzaj kary jak ...
(więcej)

Zwiastun i Nadzieja dnia 2010-02-06 19:20:28 napisał(a): Miałem dziwne przeczucie a dokładniej sen w którym żyłem na ziemi i nagle pojawiłem się w nieznanym mi miejscu.Wygląda jak hangar albo magazyn są tam moi przyjaciele wszyscy nie wiemy co tu robimy.Nagle słychać szepty następnie hałas walenia w metal.Idziemy do miejsca hałasu.Hałas dochodzi za drzwi otwiera je jeden z moich kolegów,wchodzimy wszyscy do środka drzwi się zamykają i ciemność widzę tylko twarz pewnej mrocznej postaci.I wydaje mi się jakby ten sen trwał 4 lata wydawało mi się że przez...
(więcej)

Zwiastun i Nadzieja dnia 2010-02-06 18:53:25 napisał(a): Jestem człowiekiem nie wiedzy.Przez miliardy lat moja dusza była w nicości,pustce,ciemności aż do dnia mych urodzi.Wtedy stworzył się mój mózg.Wyrwałem się z nicości zacząłem myśleć t.z istnieć teraz żyje w niewiedzy w strachu przed śmiercią.Powrotu do pustki,strach przed ponownym oczekiwaniem miliardów lat na ponowne życie,myślenie.Jeśli nawet to czy świat będzie istnieć?? jeżeli nie to czy jest życie w kosmosie bo jeśli nie to czy to znaczy brak ponownego życia??.Możliwe jeśli tak trzeba zapob...
(więcej)

AndrzejW dnia 2010-01-08 11:50:55 napisał(a): Pragne jeszcze dodac ze od kilkudziesieciu lat osobiscie zauwazam nalecialosci wschodnich kultur i religii(?)i niestety obserwowanych przez nas z wybauszonymi oczami .Jest to dla mnie wystarczajacy dowod jak w wiekszosci z nas , malo znamy nasza wiare i religie.Na drodze naszego zycia i naszej wiary sami sobie budujemy wysokie mury nie do przeskoczenia czy nawet do obejscia. Poswiecmy jeszcze raz czas na dokladne przeczytanie Pisma Swietego i oczywiscie zaakceptowanie Jego tresci . Pamietajm...
(więcej)

AndrzejW dnia 2010-01-08 11:34:35 napisał(a): Na stronie Mateusz.pl sa "pytania o wiare".Jedno z pytan zmierza do uzyskania odpowiedzi na podobny temat.Odpowiedz brzmi krotko i LOGICZNIE ..Jezeli odszedles jako Tadziu a wrociles jako Zosia , to jako kto zmartwychstaniesz ????????? Jak wiemy ZMARTWYCHSTANIE jest istota CHRZESCJANIZMU !!!! Proste i logiczne , bez czytania ksiazek watpliwego autorstwa o tresciach zmierzajacych do przechytrzenia Pana Boga i Tego co zostalo spisane ludzka reka pod JEGO natchnieniem a wydane dla nas Jako PISMO S...
(więcej)

... dnia 2010-01-02 15:59:25 napisał(a): Zdaję sobie sprawę, że to nie najmądrzejsze co wyjawię lecz nie mam styczności z ludźmi odpowiednimi do tego. Widziałem ducha, nie odezwał się, siedział obok mnie na łóżku. Miałem mniej więcej 10 lat wtedy ale jestem pewien, że go widziałem. W efekcie szoku i potwornego przestraszenia zacząłem krzyczeć, matka wbiegła do pokoju, nie widziała go a on na moich oczach się rozpłynął i nidgy więcej mi się nie pokazał. Dość często ostatnimiczasy "życie" udowadnia mi, że coś przede mną ukryw...
(więcej)

szczur dnia 2009-06-22 18:16:28 napisał(a): uważam,że życie po życiu istnieje. I chociaż sam tego nie doznałem zgadzam się z teorią , że ci ludzie mówią prawdę.Jako ratownik medyczny raz miałem okazję rozmawiać z osobą, która przeżyła śmierć kliniczną.Jej opwiadanie było bardzo bardzo przejmujące i wywarło na mnie ogromne wrażenie,a widok tej kobiety jak mówiła o t...
(więcej)

EMI dnia 2009-06-13 17:33:09 napisał(a): Ja osobiscie tä strone odnalazlam przed dwoma dniami, zainteresowala mnie bardzo. Jako dziecko odwiedzaly mnie <duchy< i z nimi rozmawialam. troche mnie to przerazalo ale ciekawilo... Mialam czesto sny na jawie rozmawialam z <duchami< m.in.z rodzinä, moj wujek (brat mojego taty) sie powiesil w swoim domu , i przyszedl do nas w odwiedziny widzialam go i tak sie cieszyl ze nas widzi, jak go zobaczylam to sie bardzo zdziwilam: Wujek co ty tutaj robisz? Przeciez ty niezyjesz! ...
(więcej)

apa dnia 2009-06-07 02:06:45 napisał(a): Kiedy zmarł mój dziadek 30 lat temu, przyszedł do mnie dwa razy w ciągu pierwszych dwóch tygodni po śmierci - szedł przez cały pokój swoim powolnym krokiem, doszedł do łóżka w którym spałam i zaczął poprawiać pierzynę - długo gładził, poprawiał, przesuwał dłonie w kierunku głowy - wtedy zerwałam się przestraszona, ale nikogo nie zobaczy&s...
(więcej)

Neverice dnia 2009-06-05 09:41:47 napisał(a): mask jesteś głupcem sądząc, że Kościół wymyślili ludzie aby nabić kasę... Widać, że nie czytałeś ZUPEŁNIE tego artykułu... Poczytaj o związku między Jezusem a reinkarnacją... Nie mówię, że ten związek jest słuszny, ale według artykułu jest i wymaga to uwagi i poszanowania. Jak już to zrozumiesz przypomnij sobie związek Jezu...
(więcej)

Neverice dnia 2009-06-05 09:08:42 napisał(a): "Prawda o reinkarnacji raz udowodniona, musi obejmowac również innych, ponieważ prawa życia są jednakowe dla wszystkich."

Nie zgadzam się z tym zdaniem. Ktokolwiek na świecie nie wmówiłby mi tego, żaden dowód i domniemany dowód nie przebije tego, iż jest wielka masa ludzi, którzy nie pamiętają NIC z tych właśnie domniemanych reinkarnacji. Więc... Dl...

(więcej)

Genowefa dnia 2009-05-30 12:00:24 napisał(a): Wierzę w opis tego zdarzenia. W swoim życiu wielokrotnie zdarzało mi się ujrzeć osobę zmarłą, która tak po prostu szła ulicą. Jak żywa. Bywało, że nawet odkłanialiśmy się wzajemnie.Po kilku dniach dowiadywałam się przypadkiem, że widziana osoba nie żyje już od jakiegoś czasu. Między innymi przydażyła mi się taka historia z mę&iqu...
(więcej)

asiula30 dnia 2009-05-27 10:00:39 napisał(a): Mam 30 lat i nigdy nie przezylam zadnego z opisywanych w tych artykulach doswiadczen, ale wierze ze jest zycie po drugiej stronie. Czasami boje sie ze moze tam niczego nie ma, ze poprostu umieramy i konczymy sie razem z koncem bicia serca. przedwczoraj odeszla moja babcia i mimo tego iz mam pewne obawy to w glebi serca wierze, ze jeszcze ja zobacze i nie tylko ja ze zobacze wszystkie bliskie mi osoby ktore juz odeszly z tego swiata. Chcialabym zeby w przyszlosci ktos naprawde dowiodl ze cos z te...
(więcej)

GRAŻYNA dnia 2009-05-14 20:28:27 napisał(a): Ja przeszłam bramę śmierci.Wcześniej przez kilka lat miałam sny ,wiedziałam po prostu czułam ,że tak będzie ale trudno mi było w to wierzyć.Żyję ,jestem i głęboko wierzę że COŚ jest .Stałam się osobą głęboko wierzącą i praktykujacą ,bardzo często jestem w kościele i przyjmuję komunię świętą bo wiem, &iques...
(więcej)

asia dnia 2009-05-02 15:51:19 napisał(a): No...No ciekawe to było!ja raczej sceptycznie podchodziłam do takich spraw!ale zaczęłam myśleć o życiu po życiu więcej gdy przytrafiła mi się pewna historia...Otóż będąc jeszcze małą dziewczyną często nocowałam w jednym łóżku z mamą.Którejś nocy słyszałam dziwny głos w głowie,nie wiem jakby podświadomie.Ktoś po...
(więcej)

lalka dnia 2009-04-30 18:38:12 napisał(a): Drogi Filpie.Na jakiej podatawie twierdzisz,że zwierzeta nie maja duszy?Tak nie mozna.One równiez są stworzeniami Boga Ojca i chwała Jemu za to.One też potrafia myśleć,kombinować,czuć,cieszyć się i cierpieć.Gdyby tylko mogły mówic ludzkim językiem...ja wiem,że maja duszę.Przekonałam się i jestem szczęśliwa,że tak jest.Naprawdę jestem szczęśliwa.Zw...
(więcej)

Sylwiaa56 dnia 2009-04-24 15:34:38 napisał(a): Ta historia jest bardzo interesująca....Tylko zastanawia mnie inna sprawa.. Jeśli chodzi o przeznaczenie, to czy możliwe jest, że dziecko rodzi się po długiej przerwie między rodzeństwem, a po niedługim czasie jedno dziecko umiera, to czy może być tak że to dziecko rodzi się jako następstwo tamtego? czy coś nadprzyrodzonego przewidziało śmierć dziecka i stwożyło drugie? czy jes...
(więcej)

kasia dnia 2009-04-15 20:18:39 napisał(a): Naprawdę wierzę w życie zwierząt po śmierci, gdyby tak nie było nie mogłabym być szczęśliwa...niedawno straciłam mojego kotka w tragicznym wypadku i mam nadzieje się z nim jeszcze spotkać.Bóg kocha wszystkie istnienia tak samo, więc czemu miałby nie czuć tego samego do zwierząt skoro czasami zachowują się bardziej ludzko od nas samych? Mój Świętej pamię...
(więcej)

sione dnia 2009-04-12 18:02:40 napisał(a): mialem dziwne przezycie czulem sie senny polozylem sie wsamo poludnie za 20 dwunasta zasnolem poculem jakby mnie cos unioslo poculem wirowanie wokol glowy zaraz zwymituje albo strace przytomnosc wirujaca bariera przechodzi w kirunku nog iznika nie moge ruszyc ani reka ani noga czuje drgania miesni przedramion iklatki piersiowej i bol no to dostalem zawalu nie moge otworzyc oczu uprytomnilem sobie ze nie jestem w swoim pokoju jest calkowicie ciemno wbocznej scianie sa niedomkniete dzwi zs...
(więcej)

ogrzewanie podłogowe częstochowa
dachówka lublin
Joomla-space.pl - Strony Joomla
tłumaczenia konferencyjne Warszawa
meble szkolne

Copyright © 2007-2009 by Paranormalium | Graphics by Woodman | Kontakt | Redakcja | Wspomóż nas